niedziela, 23 lipca 2017

rabarbarowelove





Z doświadczenia wie, że po złym zawsze następuje coś lepszego. 
Z doświadczenia wiem, że doświadczenie czasem zawodzi.

***

Popijam tą rabarbarową oranżadę i stwierdzam, że kiedyś to był ten smak, którym się delektowaliśmy. 


Teraz wie, że to co jest przypisane, zawsze wraca na to swoje właściwe miejsce. 

Zmęczona i pogubiona ale szczęśliwa. 

Dzieje się dużo.
Dzieje się dużo za dużo.

*
Tylko 26 dni 

poniedziałek, 17 lipca 2017

No!



"Ocknij się!
Zacznij żyć dławiąc się szczęściem.
Bądź niepokorny, przemądrzały, uparty czy niekonsekwentny, ale zawsze autentyczny.
Naucz się krzyczeć, walczyć i być na przekór wszystkiemu.
Nie licz na przypadkowe szczęście, nie odkładaj uśmiechu na później.
Wstawaj po każdej porażce i zaczynaj na nowo.
Nie odpuszczaj, bądź asertywny.
Idź własną ścieżką, kolekcjonuj osobiste marzenia.
Ryzykuj.
Napisz bestseller, puszczaj papierowe łódki albo zdobądź Mont Everest pod warunkiem, że zrobisz to z miłości.
Nie powstrzymuj emocji, tylko się nimi delektuj.
Tocz boje.
To najlepszy czas, bo skąd pewność, że jutro nadejdzie."

~N. Belcik




*Najbardziej epicki powrót jaki słyszałam*
Zakochana bez pamięci 




***

Jestem jak wystrzelony pocisk, który nie ma bladego pojęcia w jakim momencie powinien się zatrzymać. 

poniedziałek, 10 lipca 2017

x.x



Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Wszystko jest dla ludzi, natomiast do wszystkiego trzeba podchodzić z umiarem i otwartą głową.
Nasze roztrzepanie, lekkomyślność oraz brak trzeźwego myślenia powoduje, że często pakujemy się w kłopoty lub doprowadzamy do sytuacji kiedy najprostsze rzeczy zaczynają przybierać format dla nas nieosiągalny.
Zdarza się, że jesteśmy czegoś tak bardzo pewni, że nawet nie potrafimy zauważyć, że coś zaczyna nas przerastać i wpędzać w decyzje, których potem nie da się w normalny sposób odwrócić.
Czasem lepiej z czegoś zrezygnować, mimo że mamy przeczucie, że będzie dobrze.



Narzekamy, że nigdy nie jest perfekcyjnie, ja się cieszę, że jest dobrze. 
Jakie są plusy minionego czasu? Upragnione wakacje coraz bliżej.
Minusy? Pojawienie się nietolerancji na laktozę. Ja osoba "nabiałowa" mówię Wam, że obecnie jest to dla mnie dramat. 
Bez odbioru. 

*Co do mojej playlisty na yt, nie ma jej, i nie będzie. Przeniosłam się na spotifaja*



poniedziałek, 26 czerwca 2017

Drużyna R!


Zadajesz mi pytanie jaka jestem?
Jestem marzycielką. Jestem osobą marząca o tak wielu rzeczach, że czasem zastanawiam się czy starczy mi życia na spełnienie tego wszystkiego.
W dniu swoich 20 urodzin powiedziałam sobie, że teraz zaczyna się odpowiedni czas aby zacząć spełniać swoje marzenia, aby zrobić coś tylko i wyłącznie dla siebie.
Zapytasz się teraz pewnie jak mi idzie?
Ja Ci odpowiem, że w danym momencie kieruję się drogą, która pozwala mi się spełniać w tym postanowieniu.
Jestem marzycielką, która marzyła o podróżach. Jestem marzycielką, która stała się podróżniczką.
Stałam się osoba nienawidzącą stagnacji, nie znającą powiedzenia "nie mam co robić, nudzi mi się."
Jakie mam dalsze plany?
Przez najbliższe 3 lata mam zamiar zwiedzić najwięcej jak się da. Blisko jak i daleko.
Marzę o podroży na Madagaskar. Szalone? Może trochę, ale wiem, że dzięki mojej determinacji kiedyś uda mi się to spełnić.
Ja wraz z moją drużyną "R" jesteśmy wstanie osiągnąć wszystko.


piątek, 23 czerwca 2017

"Byle jak"



Jesteśmy ludźmi. Albo jesteśmy TYLKO ludźmi.
Każdy z nas jest inny, choć słyszałam głosy, że tak naprawdę wszyscy jesteśmy tacy sami.
Mamy swoje granice wytrzymałości, cierpliwości, miłości, przyjaźni i samorealizacji.
Staramy się robić wszystko aby to nasze życie trzymało się w kupie i potrafiło funkcjonować przynajmniej na minimalnych wymaganiach.
Zdarza się, że decydujemy się zaprogramować siebie jak "komputer" i iść przez to wszystko jak zmechanizowana kupa złomu, bez emocji, bez zwracania uwagi na to co wokół. 

Wybierając swoja ścieżkę, musimy pamiętać, że zmienić możemy ją zawsze, ale tego co się stało z życia wymazać się nie da.

***


sobota, 17 czerwca 2017

Froth




Koncentracja na kilku rzeczach jednocześnie umarła wraz z narodzeniem się tego pomysłu, natomiast stres, który wytworzył się wokół tego wszystkiego w mgnieniu oka osiągnął stan krytyczny, a nawet wręcz niemożliwy do opanowania. 
Ale jak to mówi moja babcia "stres w życiu jest potrzebny".

Takim o to sposobem mijające jak i nadchodzące tygodnie były i będą niesamowicie dla mnie ciężkie i  na sama myśl o tym mam ochotę zamienić się w kota, który się gdzieś schowa i wszystko to prześpi. 

W tym wszystkim odnajduję jeden mały plus, doceniam weekendy, doceniam te małe ulotne chwile które pozwalają na kilka chwil zapomnieć o tym wszystkim co zagraca moja głowę. 

Weekend nad wodą i nic więcej mi nie potrzeba.



piątek, 9 czerwca 2017

Goooo!




Im jesteśmy starsi tym bardziej, uświadamiamy sobie, że w życiu ważne są tylko chwile, które tworzą szereg wspomnień. Dorastamy do tego, że niektóre małe pagórki są o stokroć ważniejsze nić najwyższe szczyty. Jesteśmy coraz lepsi w wyznaczaniu sobie priorytetów, które czasem dla innych wydają się błahostką i niczym wartym uwagi.

***

W ten weekend wchodzimy z pazurem i dobrą energią! :)



Z przeogromną ulgą mówię sobie w duchu "Ruda jest weekend!"
Miniony tydzień wpisuję do tych wyjętych z życia, wkładam do zakładki "wyrzucić i zakopać"
Praca, praca, praca, praca i jeszcze raz praca. Doszło do tego, że nawet zakupy robiłam przez internet z dostawą do pracy! Taaak właśnie aby zaoszczędzić sobie czas.
Gdyby tego było mało, przypałętało się do mnie kolejne w tym roku zapalenie krtani i ucha. I tylko sobie mówię JESZCZE MIESIĄC I WAKACJE! RUDA DASZ RADĘ!

PS.Co do książek Pana C. Przeczytane już dawno, tylko tymczasowe wyłącznie się z życia nie pozwala mi do tego przysiąść. Kolejny tydzień zapowiada się luźniejszy więc wtedy postaram się temu podołać :)
Ale zdradzę Wam, że spodziewałam się czegoś więcej.